Jestem tu pierwsza. Wchodzę, witam się, przemierzam jeden wąski i krótki korytarz, a potem schody. Ile razy nimi już weszłam? Chropowata struktura ściany, pamiętam,  żeby nie podchodzić zbyt blisko- zaciąga swetry, sukienki, chusty. Potem korytarz z czerwonym chodnikiem. Czasem zdejmuję…