Życie

Miłość

Jak poświęcić cudze jajka?

By

Pewnego razu, a było to tuż przed Wielkanocą mama wysłała Rafała ze święconką do kościoła. Widziałam, że bardzo się wstydził, miał wtedy piętnaście lat, a w tym wieku nie paraduje się z babcinym koszyczkiem po osiedlu. Rafał zapakował jajka i…

Miłość

Monety mego taty

By

Szafka, w której trzymał skarby, była najsilniejszym magnesem. Skrupulatnie wkładał monety do właściwych segregatorów, banknoty najpierw oglądał pod lupą i wybierał wszelkie błędy mennicze, destrukty. Interesowało go wszystko, więc zbierał okazy, które wyszły z obiegu, albo przeciwnie, były w obiegu…

Życie

Jak ubrać choinkę?

By

Odkąd pamiętam, ubierałam choinkę w dniu takim jak dziś. To jeszcze nie świętowanie, a już nie czas zwyczajny, bo pierniczki, światełka. Oczekiwanie. Kończyłam w radiu konkurs literacki, wracałam do domu, a tu czekało na mnie pachnące drzewko, dzieci i ozdoby….

Rower

Rowerem przez wycięty las

By

    Rower. Cudowna wolność, gdy zamaszyście kręcisz pedałami, zwłaszcza pod górę. To zmaganie nie tylko z wzniesieniem, ale i własną słabością. Potem pachnący las, gdy wjeżdżasz w kawałek zadrzewionego cienia, śpiew ptaków, które wydają się witać każdego, kto wchodzi…

Życie

Z pamiętnika. Trzy wpisy i jeden wypis

By

  29 września-21 listopada 2015. Kontury i Millie Bird Jestem. To jedno z najważniejszych słów, które określają nas na ziemi. Metaforycznie i sensualnie. Dotykam konturów swego ciała, palcem wskazującym zakreślam jego koniec, czuję miękkość skóry i ciepło. Poznaję zagłębienie pod…

Miłość

Wychowana pod montażówką

By

    Jest 17.25. Leżę na Skłodowskiej i wszystko mnie boli. Telefon nie przestaje dzwonić, słyszę ciepły głos, który ciągle odpowiada: „nie, jeszcze nie urodziła”.  Natalia nie wyrywa się na świat, może to i dobrze, bo jest chłodny środek września,…

Życie

Podziel się chlebem

By

To były wakacje, jak zawsze umówiłam się z Magdą w jednej z knajpek w centrum, w środku Częstochowskiej, jednej z najciemniejszych i ponurych ulic Białegostoku. Nigdy za tą króciutką uliczką nie przepadałam, choć to tam chodziło się do Lejdis, po…

Miłość

Wyliczanka: króliczki, syn i tort

By

Siedemnaście lat temu, pierwszego lipca, około dziewiątej rano postanowiłam spełnić marzenie swojej pięcioletniej córki. Wychowana na serii książeczek o kultowych króliczkach marzyła, by tak jak one ruszyć w podróż pociągiem. Najbliżej były Łapy, więc wyposażone w kredki (króliczki malowały w…

Działka

Mielonka pani Wandzi

By

Poranek na działce- można leżeć w przyjemnej rosie, jeść truskawki i nie martwić się gorącym słońcem. Rytm dnia wyznacza jego bieg, najpierw nisko leży nad horyzontem, wtedy obudzone dawno temu ptaki śpiewają najgłośniej. Potem słońce unosi się wyżej i wtedy…

Miłość

Jestem mamą!

By

  „Mój mały, kochany skarbie, od kiedy dowiedziałam się, że jesteś, nie opuszcza mnie radość”-takie słowa zapisały się w pamiętniku 10 stycznia 1995 roku o 10.30. „Jesteś malutką kuleczką, dwoma paskami szczęścia”. Natalia miała wtedy trzy tygodnie i siedziała w…

1 2